post

Dwa ubezpieczenia na życie – dlaczego nie?

Ci, którzy zastanawiają się, czy otrzymają odszkodowanie za to samo zdarzenie od tego samego ubezpieczyciela, mogą spać spokojnie. Odpowiedź będzie zawsze twierdząca o ile klient będzie posiadał dwie (lub więcej) osobne umowy polisowe. Kwestia towarzystwa ubezpieczeniowego nie ma w tym przypadku żadnego znaczenia.

 

Każda z umów polisy na życie jest w świetle prawa osobnym produktem, więc dopuszczalne jest otrzymanie wielokrotnego świadczenia za np. złamanie ręki czy inne zdarzenie objęte ochroną w polisie.

 

Gdy grupowe nie wystarcza

 

Najczęściej klienci, którzy rozważają zakup drugiej polisy na życie to ci, którzy mają już jedno zabezpieczenie w postaci polisy grupowej zawartej w miejscu pracy. Dlaczego więc chcą zmiany. Powodów jest kilka. Chodzi przede wszystkim o zalety jakie daje im indywidualne ubezpieczenie na życie, czyli:

 

  • Możliwość wykupienia szerokiego zakresu ochrony przez wybór odpowiednio spersonalizowanych umów dodatkowych
  •  Wybór sumy ubezpieczenia, czyli maksymalnej kwoty wypłacanej przy świadczeniu
  • Określenie czasu trwania umowy polisowej

 

Polisa grupowa charakteryzuje się zazwyczaj bardzo niską składką odciąganą automatycznie z wypłaty pracownika i uiszczaną przez niego, co nie zmienia faktu, że wysokość tej kwoty to zazwyczaj kilkadziesiąt złotych miesięcznie. W zamian ubezpieczony pracownik może liczyć co prawda na ochronę finansową, ale wysokość świadczenia nie będzie z górnej półki ze względu na sztywność oferty grupowej. Ubezpieczyciel proponując zbiorowe ubezpieczenie musiał wcześniej wypracować gotowy schemat, który po zawarciu umowy nie podlega regulacjom.

 

Drugie lepsze

 

Stąd wielu zatrudnionych i ubezpieczonych w firmach decyduje się na indywidualne rozwiązanie ochronne. Dwa ubezpieczenia na życie to gwarancja wypłaty zdwojonego świadczenia nawet na to samo zdarzenie i w dodatku u tego samego ubezpieczyciela. Warto pamiętać, że polisa indywidualna nie musi być ograniczona w czasie – ubezpieczenie grupowe już niestety takie jest, bo obowiązuje do momentu pozostawania ubezpieczonego w charakterze pracownika.